W co zainwestować mały kapitał – pomijając Giełdę? W sztukę!

Na temat inwestowania w akcje możemy znaleźć w internecie tyle informacji, że trudno powiedzieć i napisać coś nowego. W tym artykule przedstawiam mniej znane opcje, dające szansę na nie mniejszy zysk, a przy tym dosyć prestiżowe.

Zacznijmy od paru słów na temat inwestycji w dzieła sztuki i różne przedmioty z kolekcji. Wielkim walorem sztuki, tak jak złota, jest odporność na drastyczny spadek wartości podczas kryzysów. Dodatkowo, ilość dzieł sztuki nie rośnie w takim tempie jak wydobycie kruszcu, a jego ceny nie są powiązane z cenami jakiejś waluty (a złoto jest mocno związane z kursem dolara). Kolejnym wielkim plusem inwestowania w obrazy czy rzeźby jest pewna luka prawna. Otóż obrót sztuką jest traktowany podobnie jak obrót zwykłą rzeczą ruchomą. Zatem, jeśli kupimy taki przedmiot, a po paru miesiącach go odsprzedamy, nie zapłacimy podatku dochodowego. Jeśli chodzi o ramy instytucjonalne, możemy inwestować indywidualnie lub grupowo. Samodzielne kupno może być ryzykowne, jeśli nie posiadamy kierunkowej wiedzy. Z kolei wśród grupowych form inwestycji możemy znaleźć: spółki celowe, lokaty oparte na cenach sztuki i pośrednio fundusze inwestycyjne.

Inwestowanie w sztukę

Inwestowanie w sztukę

 

Powoli rozwija się także doradztwo inwestycyjne- art-banking. Forma spółki celowej przewiduje jej zawiązanie na czas inwestycji, a następnie rozdział pieniędzy między uczestników i wynagrodzenie dla organizatora inwestycji, który samodzielnie decyduje o jej wyborze i jest odpowiedzialny za magazynowanie i odsprzedaż dzieła. W ten sposób niweluje się brak wiedzy uczestników.

 

Z kolei fundusze inwestycyjne, wbrew nazwie nie inwestują wprost w sztukę, ale w akcje firm, działających w tej branży. Nie osiąga się w ten sposób dywersyfikacji, wymienianej jako jedna z zalet inwestycji w sztukę, ale inwestor mający odpowiednią wiedzę może to traktować jako bezpieczniejszą inwestycję niż firmy z innych branż. Jeśli chodzi o lokaty, nazywa się je opartymi na cenach sztuki, bo nie są to instrumenty specyficzne dla nich. Polega to na tym, że oferujący obraz czy rzeźbę ustala jej cenę i sprzedaje ją z gwarancją odkupu po ustalonej liczbie miesięcy wraz z odsetkami. Zatem taką formą może być objęty dowolny przedmiot. Ponadto praktyka wykazała, że najczęściej cena takiego przedmiotu jest zawyżona w stosunku do jego realnej wartości. Tak więc udzielamy formy pożyczki, nie mając należytego zabezpieczenia. Podsumowując- w dziedzinie sztuki nie ma obecnie pewnych rozwiązań grupowych i najlepiej inwestować samodzielnie, w oparcie o zdanie eksperta.

Inną ciekawą ofertą jest inwestowanie w monety kolekcjonerskie. Zwykle ich wartość w stosunku do cen emisyjnych po kilku latach wzrasta nawet ponad 100%. Dużym plusem jest fakt, że jeśli inwestujemy w monety długoterminowo, a dodatkowo mamy kilka z jednej kolekcji, to ryzyko strat jest bardzo niskie. Monety możemy kupować na serwisach NBP lub na portalach aukcyjnych, jednak tam musimy uważać na monety mające „Gold” w nazwie, a nie zawierające złota. Wybierajmy monety o możliwie niskie emisji. W przypadku złotych – poniżej 7-8 tys. sztuk. Srebrnych – 50 do 60 tys. Nie można mylić monet kolekcjonerskich z monetami bulionowymi, chociaż niektórzy kupują te drugie jako kolekcję. Monety bulionowe to po prostu krążki złota czy srebra z nabitymi znakami, mającymi ułatwić ich obrót. Dla niektórych dodatkowym walorem może być fakt, że wiele podmiotów sprzedających takie monety nie wymaga identyfikacji od osób, które kupują jego niewielkie ilości, wyrażane w sztukach lub cenie. Co za tym idzie – państwo nie wie wtedy, ile złota mamy w skarpecie, inaczej niż np. przy inwestycjach w papiery oparte na złocie. Najlepiej kupować monety uncjowe, bo przy mniejszych nominałach dopłacamy za dodatkową obróbkę. Przykładowe monety bulionowe to krugerrand, kanadyjski liść klonowy czy kangur australijski. Za kupno tych monet nie zapłacimy VAT, a za uzyskane z niego zyski państwo nie ściągnie z nas „podatku Belki”. Kupujący płaci tylko 2% podatku od czynności cywilnoprawnych. Tak więc można z czystym sercem polecić taką inwestycję dla posiadaczy małych oszczędności.